Data: 5 marca 2020 Kategoria: Stomatologia

Moda na proste zęby. Fenomen aparatów ortodontycznych

Wady zgryzu w różnych formach ma większość osób. Nie zawsze jednak są one na tyle poważne, żeby konieczne było udanie się do ortodonty i rozpoczęcie ich leczenia. Czasami jedynym skutkiem krzywego zgryzu są tylko niewielkie zmiany estetyki uśmiechu lub po prostu sama świadomość, że nasz zgryz nie jest idealnie prosty. Bardzo często jednak pacjenci nie zdecydowali się w pewnym momencie na rozpoczęcie leczenia wady zgryzu, pomimo iż ich wada jest naprawdę poważna i z biegiem czasu może się tylko pogłębiać. W artykule opisujemy, jakie mogą być skutki nieleczenia wady zgryzu, dlaczego kiedyś tak wiele osób z niego rezygnowało oraz dlaczego dziś, po latach postanawiają jednak powrócić do pomysłu leczenia.

Skutki nieleczenia wady zgryzu

Nieleczone wady zgryzu niestety bardzo często wraz z upływem czasu się pogłębiają i powodują jeszcze większe problemy niż w czasie ,w którym zostały zdiagnozowane. Najczęstszymi skutkami nieleczonej wady zgryzu są zaburzenia funkcjonalności układu żucia. Krzywe zęby mogą więc np. powodować trudności z przeżuwaniem pokarmu. Drugim częstym skutkiem wady zgryzu mogą być  wyraźne zmiany kształtu szczęki i żuchwy oraz związane z nimi pogorszenie estetyki uśmiechu.

To nie są jednak jedyne skutki nieleczonej wady zgryzu. Niektóre wady mogą bowiem również być przyczyną powstawania wad wymowy, przez co ma się problem z wyraźnym artykułowaniem swoich myśli. Taki problem może być trudny przede wszystkim dla osób, które z racji wykonywanego zawodu muszą czasami występować publicznie lub prowadzić konferencje i szkolenia firmowe.

Dlaczego pomimo to niektóre osoby rezygnowały z leczenia?

Powodów rezygnacji z możliwości leczenia wady zgryzu zawsze było co najmniej kilka. Najważniejszą przyczyną zazwyczaj były kwestie finansowe, ponieważ leczenie ortodontyczne zawsze wiązało się ze sporymi kosztami, które obejmują nie tylko zaplanowanie całego procesu leczenia oraz stworzenie i nałożenie stałego aparatu ortodontycznego, ale również koszty późniejszych okresowych wizyt kontrolnych w gabinecie, w trakcie których korygowane jest naprężenie stałych aparatów oraz sprawdzane są osiągnięte efekty leczenia.

Koszty to jednak nie jest jedyna przyczyna tak częstego rezygnowania młodych ludzi z podjęcia próby leczenia wady zgryzu. Dla wielu z nich ważniejsze bowiem były czas potrzebny na całkowite wyprostowanie zębów oraz związane z leczeniem przy użyciu stałego aparatu na zęby ograniczenia. Terapia wady zgryzu zawsze trwa długo, bo nawet około 2-3 lat. Przez ten czas do zębów pacjenta jest przyklejony stały aparat ortodontyczny, który utrudnia spożywanie pokarmów oraz codzienną higienę jamy ustnej. Ma również negatywny wpływ na estetykę uśmiechu. Z biegiem czasu pacjenci mieli możliwość zastosowania zamiast aparatów ortodontycznych z metalowymi zamkami, aparatów, w których wszystkie widoczne elementy są wykonane z materiałów o barwie zbliżonej do barwy naturalnych zębów. Ich jedyną zaletą było jednak tylko (i aż) poprawienie estetyki uzębienia. Nie miało to jednak większego wpływu na codzienny komfort pacjenta.

Nowoczesne metody leczenia ortodontycznego

Dziś jednak istnieje już więcej możliwości leczenia wad zgryzu, które oprócz tego, że nie wpływają na pogorszenie estetyki uśmiechu, gwarantują również odpowiedni komfort pacjentowi. Współcześnie coraz częściej leczenie ortodontyczne jest przeprowadzane nie z zastosowaniem stałych aparatów na zęby, tylko z niewidocznymi aparatami nakładkowymi Invisalign.

Jak tłumaczy nasz rozmówca, ortodonta z Gabinetu Stomatologicznego Viscardi w Tychach, w którym jest możliwość leczenia wad zgryzu z zastosowaniem aparatów Invisalign:

Stosowane do leczenia wad zgryzu w naszym gabinecie aparaty ortodontyczne Invisalign to w pełni skuteczna i wygodna dla pacjenta opcja, która na dodatek pozwala na znaczne skrócenie całego leczenia. Invisalign to aparaty nakładkowe, czyli takie, które nie są na stałe przyklejane do zębów, tylko można je bez problemu w razie potrzeby zdjąć, a potem włożyć z powrotem. Pacjent już na początku leczenia dostaje cały zestaw nakładek, które będzie samodzielnie wymieniał wraz z osiąganymi postępami prostowania zgryzu. Dzięki temu można ograniczyć liczbę koniecznych do odbywania wizyt kontrolnych w gabinecie ortodontycznym, które można wykonywać raz na kilka miesięcy, a czasami nawet wystarczy jeśli pacjent będzie przychodził do ortodonty raz na pół roku.

Aparaty nakładkowe Invisalign nie posiadają żadnych zamków, łuków ani ligatur, dzięki czemu są całkowicie  niewidoczne. Każdy aparat jest zbudowany z przezroczystego, termoplastycznego silikonu. Nakładki faktycznie można samodzielnie zdejmować i później zakładać, np. na czas potrzebny do wykonania czyszczenia zębów, na czas spożywania posiłku lub na czas, w którym pacjent będzie miał jakieś publiczne wystąpienie.

Pojawienie się możliwości znacznie wygodniejszego leczenia wady zgryzu zbiegło się w czasie z coraz większą presją dotyczącą dobrego wyglądu. Coraz większej ilości osób zależy na tym, żeby polepszyć swój wygląd, żeby dobrze się ubierać i żeby możliwie poprawić takie elementy wyglądu jak właśnie uśmiech. Dlatego też w XXI wieku na wizyty w gabinetach ortodontycznych zapisują się już nie tylko rodzice ze swoimi dziećmi, ale również dorośli pacjenci, którzy poprzez leczenie wady zgryzu, chcieliby wpłynąć na polepszenie estetyki uśmiechu i czuć się bardziej atrakcyjni.

Materiał Partnera