Materiał Partnera

Dlaczego depresja bywa nazywana chorobą XXI wieku?

Dlaczego depresja bywa nazywana chorobą XXI wieku?
Depresja zbiera coraz większe żniwo we współczesnym świecie, a odsetek osób dotkniętych tą chorobą niestety stale rośnie, zwłaszcza w państwach wysoko rozwiniętych. Już jest najczęstszym schorzeniem psychicznym na świecie, a w ciągu najbliższej dekady ma według prognoz stać się globalnie najczęściej występującą chorobą. Czym jest depresja i dlaczego w XXI wieku zatacza coraz szersze kręgi?

Czym jest depresja i jak się objawia?

Zgodnie z definicją WHO depresja to  zaburzenie psychiczne powodujące długotrwały smutek i oraz gwałtowny spadek zainteresowania czynnościami, które wcześniej były źródłem radości i satysfakcji. Cierpiący na depresję mają problemy z podejmowaniem codziennej aktywności – w skrajnych przypadkach okresowo nie mogą nawet wstać z łóżka, czasem jednak mobilizują się do codziennego funkcjonowania, ukrywając przed otoczeniem fakt, że nieustannie towarzyszy im poczucie pustki, beznadziei i obezwładniającego przygnębienia. Do innych,  często występujących objawów depresji, należą:
  • wahania apetytu – chudnięcie lub tycie;
  • wydłużenie lub ograniczenie czasu snu;
  • brak energii do działania;
  • uczucie niepokoju, nerwowość;
  • spadek poczucia własnej wartości;
  • tendencje do samookaleczeń;
  • myśli i działania samobójcze.
Odmian depresji jest bardzo wiele,  u części dotkniętych nią osób choroba przebiega stosunkowo łagodnie, czasem pojawiając się tylko sezonowo, u innych natomiast nasilenie objawów jest tak ciężkie, że – nieleczona – może stanowić realne zagrożenie dla życia. Dobrą wiadomością jest natomiast fakt, że  depresję można skutecznie wyleczyć, korzystając z pomocy psychiatry lub udając się gabinetu psychoterapeuty takiego jak  Ewa Domańska-Klimek, która przyjmuje pacjentów w Pile.

Depresja – choroba cywilizacyjna

Wydawałoby się, że rozwój cywilizacyjny, w tym postęp medycyny, powinien pozytywnie wpływać na społeczeństwo i generować poczucie zadowolenia. Tymczasem łączy się on z powstaniem lub zwiększeniem występowania wielu schorzeń, zwanych wprost chorobami cywilizacyjnymi. Oprócz otyłości, cukrzycy i chorób układu krążenia należy do nich również depresja, która z biegiem lat obejmuje coraz większy odsetek ludzkości, stając się powszechną dolegliwością. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia choruje na nią około 350 milionów ludzi na całym świecie;  depresja dotyka przy tym osoby w każdym wieku i o zróżnicowanym statusie społecznym. Dlaczego tak się dzieje? Naukowcy obwiniają o to  stres, który staje się codziennym towarzyszem wielu z nas. Toksyczne środowisko pracy, zaciągnięte na kilkadziesiąt lat kredyty hipoteczne, przepracowanie, nadmiar obowiązków, problemy w relacjach, poczucie bezsilności w połączeniu z tendencją porównywania się do nieosiągalnych ideałów kreowanych w mediach społecznościowych oraz niezrozumieniem ze strony najbliższych i niską świadomością społeczną w zakresie depresji to prawdziwa mieszanka wybuchowa. Oczywiście  przyczyny depresji są znacznie bardziej złożone, zależne nie tylko od czynników zewnętrznych, takich jak presja środowiska czy kryzysy, które przechodzimy, ale i od uwarunkowań wewnętrznych – genetycznych, związanych z nieprawidłowym funkcjonowaniem niektórych układów, niską samooceną i tak dalej.

Wpływ depresji na funkcjonowanie społeczeństwa

Fakty są wstrząsające –  depresja jest najpowszechniejszym schorzeniem psychicznym na świecie. W Polsce choruje na nią około 10 procent populacji, a liczba samobójstw przekracza liczbę zgonów spowodowanych wypadkami komunikacyjnymi. Można więc śmiało zaryzykować stwierdzenie, że  depresja staje się chorobą całego społeczeństwa, w istotny sposób wpływając na jego funkcjonowanie, w tym sferę gospodarczo-ekonomiczną. Osoby dotknięte tym zaburzeniem mają trudności ze zmobilizowaniem się do pracy, zajęciem się swoimi obowiązkami i podtrzymywaniem relacji społecznych, w tym opieką nad własnymi dziećmi. W efekcie cierpią nie tylko chorzy, ale i ich najbliższe otoczenie, a spirala nieustannie się nakręca – badania wykazały, że prawdopodobieństwo wystąpienia depresji rośnie u dzieci, których rodzice cierpią na tę chorobę. Paradoksalnie społeczeństwo jako ogół samo przyczynia się do rozwoju problemu, bagatelizując objawy depresji, a nawet stygmatyzując osoby korzystające z leczenia psychiatrycznego. Na szczęście stan świadomości powoli się zmienia, a coraz więcej osób rozumie, że jest to choroba jak każda inna i tak samo wymaga postawienia diagnozy i podjęcia terapii.  Nie warto latami żyć ze schorzeniem, które jest w pełni uleczalne. Gdy więc dostrzegamy u siebie lub bliskich nam osób objawy depresji, trzeba jak najszybciej udać się do specjalisty.

form success Dziękujemy za ocenę artykułu

form error Błąd - akcja została wstrzymana

Dodaj komentarz

form success Dziękujemy za dodanie komentarza

Po weryfikacji, wpis pojawi się w serwisie.

form error Błąd - akcja została wstrzymana

pozostała liczba znaków: 1000

Komentarze użytkowników

Suplementy diety połączone ze sportem okazały się skuteczne? Dowiedziałaś się wszystkiego, co chciałaś podczas wizyty w poradnictwie laktacyjnym? Jesteś zadowolony operacji plastycznej? A może optyk pomógł Ci dobrać okulary dopasowane do kształtu twarzy albo masaż okazał się przyjemny? Jeśli tak, to pozostaw po sobie komentarz. W ten sposób pomożesz innym znaleźć specjalistę, a nam rozwijać biznes. Bądź zdrowy ze zdrowie.pkt.pl!

Dodaj komentarz jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Pliki cookies (tzw. "ciasteczka") stanowią dane informatyczne, w szczególności tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i przeznaczone są do korzystania ze stron internetowych Serwisu. Cookies zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej, z której pochodzą, czas przechowywania na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

Dowiedz się więcej Akceptuję