Data: 29 maja 2017 Kategoria: Zdrowy styl życia

Jak często mężczyzna powinien się zgłaszać na wizyty do urologa

Urologia uchodzi często za „męski” odpowiednik ginekologii. Ponieważ jednak obejmuje schorzenia układu moczowego, do urologa często zgłaszają się także kobiety, mające np. problemy z nietrzymaniem moczu po porodzie. Ale faktem jest, że panowie mają więcej powodów, aby odwiedzać lekarza tej specjalizacji, jako że w zakres jego działań wchodzą też diagnostyka i leczenie męskich narządów płciowych, zarówno zewnętrznych (penis, jądra, najądrza), jak i wewnętrznych (prostata, nasieniowody, pęcherzyki nasienne).

Niepokojące objawy

Wizytę u urologa warto więc odbyć zawsze wtedy, gdy niepokoimy się o stan naszych „klejnotów”. Wśród przyczyn tego niepokoju wymienić można chociażby ból lub obrzęk jąder, pojawiające się na nich albo w pachwinach guzki, zaczerwienienie lub wysypkę w okolicach napletka i wzdłuż członka, bóle w podbrzuszu czy krwawienie z cewki moczowej. Lekarz oceni, czy są to objawy np. choroby wenerycznej, czy też może rozwijającego się nowotworu – i zaleci podjęcie odpowiednich kroków.

Problemy ze współżyciem

Również zaburzenia erekcji, w tym częste, niekontrolowane i długotrwałe wzwody (czyli mogący prowadzić nawet do amputacji członka priapizm), są czymś, z czym należy udać się do urologa. Seksuolog nie jest bowiem jedyną osobą, do której można zwrócić się z problemem wpływającym na jakość współżycia. Czasami impotencja jest wywołana cukrzycą bądź miażdżycą. Urolog jest w stanie to ocenić i skierować pacjenta na właściwe leczenie.

Schorzenia układu moczowego

Nie zapominajmy, że zajmuje się on również układem moczowym i pomoże w sytuacjach takich jak oddawanie moczu, podczas którego występuje pieczenie bądź swędzenie w okolicach cewki moczowej, ale też np. ból w lędźwiach (może to być oznaka chorych nerek), pojawienie się krwi w moczu albo przybranie przezeń niezwykle ciemnej barwy. Rozwiąże także problem kamicy, czyli powstających w nerkach złogów, które w postaci tzw. kamieni potrafią przemieszczać się do pęcherza, moczowodów oraz cewki moczowej, co najczęściej bywa bardzo bolesne.

Prostata pod kontrolą

Na wizytę do urologa należy zgłosić się za każdym razem, gdy pojawiają się wymienione wyżej objawy, zwłaszcza jeśli po kilku dniach samoistnie nie ustępują. Nawet jednak, gdy nie mamy wrażenia, że nam cokolwiek dolega, po 40. roku życia należy obowiązkowo stawić się na (być może pierwszą w życiu) wizytę kontrolną. Jej celem jest nie tylko ocena stanu układu moczowo-płciowego, ale przede wszystkim badanie prostaty, czyli umiejscowionego pod pęcherzem moczowym drobnego gruczołu, którego powiększenie nie tylko w irytujący sposób zaburza prawidłowe oddawanie moczu, ale może być też symptomem wystąpienia nowotworu.

Rozwój tego ostatniego przez wiele lat potrafi przebiegać bez istotnych objawów, w związku z czym wielu mężczyzn zgłasza się do lekarza zbyt późno. Co roku w Polsce umiera z tego powodu ok. 4 tys. osób. Te statystyki można obniżyć, stawiając się regularnie na wizyty kontrolne u urologa, jako że wykrycie nowotworu prostaty we wczesnym stadium poważnie zwiększa szanse na wyleczenie. Jak już wspomniano, pierwsza taka wizyta powinna odbyć się najpóźniej po ukończeniu przez mężczyznę 40. roku życia. Częstotliwość kolejnych określi lekarz, jednak po pięćdziesiątce zaleca się przeprowadzanie profilaktycznych badań prostaty raz w roku.

Jakie badania

W łódzkim gabinecie urologicznym doktora Piotra Kowalskiego dowiadujemy się dokładnie, co obejmują takie badania. Otóż oprócz badania „per rectum”, tj. przez kiszkę stolcową, podczas którego można też zdiagnozować ewentualny nowotwór jelita grubego, wykonuje się także badanie ogólne moczu i USG układu moczowego. Pobiera się również krew, aby skontrolować stężenie w niej związanego z prostatą białka (tzw. badanie PSA). Pozwala to ocenić ryzyko szybszego rozwoju tego gruczołu.

Materiał Partnera