Data: 31 stycznia 2019 Kategoria: Stomatologia

Czas w leczeniu stomatologicznym ma znaczenie

Stare powiedzenie „spiesz się powoli” ma zastosowanie w wielu dziedzinach życia, ale nie zawsze należy się nim kierować. W niektórych sytuacjach jest to wręcz niewskazane, czego doskonałym przykładem są problemy z zębami. Wyścig z czasem odbywa się tu w perspektywie nie tyle sekund i godzin, ile raczej dni i tygodni. Pacjenci potrafią natomiast odwlekać wizytę u stomatologa całymi miesiącami, a nawet latami. Sami sobie jednak przysparzają tym cierpień – a także sporych wydatków.

Prędzej czy później bowiem ból wywołany stanem zapalnym i tak w końcu zmusza do odwiedzenia gabinetu dentystycznego. Jeśli na leczenie jest już za późno, zęba trzeba będzie usunąć, a w jego miejsce wstawić np. implant. To znacznie bardziej kosztowne niż leczenie kanałowe, które z kolei jest droższe od zwykłej plomby. Jeszcze mniej niż na wypełnienie wydamy zaś na działania profilaktyczne, takie jak rutynowe wizyty kontrolne czy zabiegi higienizacyjne.

Profilaktyka

Do tych ostatnich należy zwłaszcza eliminacja kamienia nazębnego, z którym jako pacjenci nie jesteśmy niestety w stanie poradzić sobie na własną rękę. Potrzebny jest do tego profesjonalny sprzęt, obsługiwany przez wykwalifikowaną osobę. Takie fachowe usuwanie kamienia powinno mieć miejsce przynajmniej raz na sześć miesięcy. Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wyliczyli, że zjawianie się u stomatologa w półrocznych odstępach czasu pozwala nie dopuścić do rozwoju problemów, które wymagałyby poważniejszych interwencji niż tylko leczenie zachowawcze.

Im wcześniej, tym lepiej

Jeśli nie będziemy stosować się do tego zalecenia i w pewnym momencie zacznie doskwierać nam ból, potraktujmy to jako ostatni dzwonek do stawienia się w gabinecie. Szanse na uratowanie zęba wciąż mogą jeszcze istnieć, choć pamiętajmy, że z każdym dniem będą one maleć. Drobne ubytki leczy się wszak o wiele sprawniej niż takie, którym „pozwolimy” urosnąć.

Wyjątkowo uciążliwe jest zwłaszcza leczenie endodontyczne, zwane potocznie kanałowym. Jego też nie wolno odwlekać, licząc np. na to, że ząb w końcu sam wypadnie.

Prędzej w kości żuchwy lub szczęki rozwinie się stan zapalny, który może rozprzestrzenić się na inne narządy, nawet tak odległe jak serce czy nerki – mówi specjalista z Centrum Stomatologicznego DENTES w Stalowej Woli.

Podsumowanie

Zwłoka w leczeniu stomatologicznym może więc mieć bardzo poważne konsekwencje dla zdrowia całego organizmu, na pewno zaś stanowi istotne obciążenie dla naszego portfela, stwarza też ryzyko niepotrzebnego bólu, który ostatecznie i tak zaprowadzi nas do gabinetu dentysty. Warto więc stawiać się tam regularnie, co pół roku, nawet wówczas, gdy nic nam nie doskwiera, dzięki czemu ewentualne problemy zduszone zostaną już w zarodku.

Materiał Partnera