Data: 12 września 2017 Kategoria: Okulistyka i optyka

Na czym polegają iniekcje doszklistkowe?

Zgrabne, fachowe sformułowanie „iniekcja doszklistkowa” brzmi znacznie lepiej niż „zastrzyk w oko” – jednakże to właśnie oznacza. Wiele osób na samą myśl wbicia igły w gałkę oczną odruchowo wzdraga się, mruga, a nawet łzawi. Taka reakcja jest naturalna, ale niepotrzebna. Iniekcja doszklistkowa to bowiem bezbolesny, nieskomplikowany, bardzo często przeprowadzany zabieg, który ratuje ludziom wzrok.

Podanie substancji czynnej w miejscu, w którym jest ona najbardziej potrzebna – czyli w tym przypadku do komory ciała szklistego w oku – pozwala zastosować mniejsze jej ilości, niż gdybyśmy przyjęli lek np. w postaci doustnej. Daje też lepszy efekt i nie trzeba na niego tak długo czekać.

Warto jednak zaznaczyć, że pełna terapia tą metodą obejmuje kilka zabiegów, przeprowadzanych w konkretnych odstępach czasu (wynoszących minimum miesiąc).

Zarówno długość tych odstępów, jak i łączna liczba zastrzyków zależą od decyzji lekarza, podejmowanej w oparciu o wyniki badań takich jak OCT czy angiografia fluoresceinowa – dowiadujemy się w Specjalistycznym Ośrodku Okulistycznym we Wrocławiu.

Działanie leków

W zależności od schorzenia w drodze iniekcji doszklistkowej podaje się różne substancje. Pozwala to skutecznie leczyć m.in. postać wysiękową związanego z wiekiem zwyrodnienia siatkówki, zakrzepy żylne w gałce ocznej i obrzęk plamki żółtej, a także cukrzycową retino- i makulopatię. Podane do oka leki hamują wzrost nieprawidłowych naczyń krwionośnych, odpowiedzialnych za krwotoki oraz obrzęki. Naczynia te tworzą się m.in. w wyniku działania naczyniowo-śródbłonkowego czynnika wzrostu zwanego VEGF, stąd też blokujące go substancje określa się mianem leków anty-VEGF. Dzięki nim obrzęki czy wysięki w obrębie siatkówki ustępują, maleje też ryzyko ewentualnych krwawień.

Jak przebiega zabieg

Dla skuteczności zabiegu oprócz podania właściwego leku bardzo istotne jest zachowanie zasad aseptyki w trakcie zabiegu, jak też utrzymanie właściwej higieny oka po nim. Na początek więc podaje się pacjentowi krople antybiotykowe, które musi on stosować również przez kilka dni po iniekcji doszklistkowej. Po przejściu na salę zabiegową oko zostaje znieczulone (kolejnymi kroplami), a worek spojówkowy – zdezynfekowany. Następnie bardzo cienką igłą wykonywany jest zastrzyk. Nie trwa to długo, a pacjent po założeniu sterylnego opatrunku może praktycznie od razu opuścić daną klinikę czy ośrodek.

Materiał Partnera