Rodzaje past do zębów

Oprócz porządnej szczoteczki do zębów, do codziennej higieny jamy ustnej potrzebna nam jest jeszcze pasta. Niezwykle istotnym jest, by preparat, z którego korzystamy, był idealnie dobrany do naszych indywidualnych potrzeb; nie ma bowiem produktu, który byłby tak uniwersalny, aby spełniać oczekiwania wszystkich użytkowników. Właśnie z uwagi na ten fakt, w niniejszym tekście postanowiliśmy przybliżyć Wam wszystkie rodzaje dostępnych obecnie na rynku past do zębów.

Każdy z Was zapewne doskonale zdaje sobie sprawę, że myć zęby powinniśmy przynajmniej dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Stomatolodzy rekomendują jednak, by wykonywać tę czynność po każdym posiłku, ponieważ taka praktyka pozwoli nam uniknąć wykształcenia się w jamie ustnej środowiska przyjaznego dla próchnicy, a co za tym idzie – późniejszych przykrych konsekwencji zdrowotnych. Ale regularność mycia zębów to nie wszystko. Poza nią, istotne jest jeszcze to, z jakich artykułów korzystamy w trakcie pielęgnacji jamy ustnej. My pomożemy Wam dziś wybrać odpowiednią pastę do zębów.

W jaki sposób wybrać idealną dla siebie pastę do zębów?

W ofercie aptek, drogerii, czy sklepów internetowych znajdziemy obecnie całe mnóstwo różnego rodzaju past do zębów, a ich liczba – z czego doskonale zdajemy sobie sprawę – może przyprawić o ból głowy. Jak wśród tak wielu zróżnicowanych produktów wybrać ten idealny dla siebie? Na co zwrócić uwagę podczas zakupów? Te pytania zadają sobie wszyscy, którzy stają przed dokonaniem wyboru właściwego preparatu.

Przede wszystkim, przed dokonaniem wyboru odpowiedniej pasty do zębów, powinniśmy przeanalizować stan własnej jamy ustnej; zastanowić się, czy nie borykamy się z żadnymi chorobami czy dolegliwościami, które pasta mogłaby nam ewentualnie pomóc wyeliminować bądź zmniejszyć.

Kolejny element, na który warto zwrócić uwagę przy wyborze pasty, to jej współczynnik ścieralności, czyli wartość RDA. Warto, by nie była ona zbyt duża, ponieważ pasty o wysokim współczynniku ścieralności w dłuższej perspektywie mogą mieć niekorzystny wpływ na szkliwo.

Trzecia rzecz to konsystencja pasty do zębów. Zadbajmy, by produkt, którym będziemy szczotkowali zęby na co dzień, nie pienił się zbyt mocno (najlepiej, by w jego składzie nie było SLS-u), gdyż będzie to miało znaczący wpływ na komfort jego użytkowania. A propos komfortu – zwróćmy uwagę także na smak pasty. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że bezpośrednio przekłada się on na przyjemność płynącą z mycia zębów, prawda?

Jakie są rodzaje past do zębów?

Skoro dowiedzieliśmy się już, w jaki sposób wybrać odpowiednią pastę do zębów, przyjrzyjmy się, jakiego typu produkty mamy do dyspozycji. Jak podkreślono wyżej, rynek jest pod tym względem bardzo urozmaicony, więc każdy powinien znaleźć na nim pastę idealnie dopasowaną do własnych potrzeb i oczekiwań.

Rodzaje past do zębów:

  • pasty uniwersalne – to tak zwane pasty „zwykłe”, dedykowane do codziennej pielęgnacji jamy ustnej i spełniające zadania ogólne, przez które możemy rozumieć ochronę zębów przed próchnicą poprzez usuwanie z ich powierzchni codziennych naleciałości. Poleca się je głównie osobom, które nie posiadają większych problemów z utrzymaniem jamy ustnej w odpowiedniej kondycji, ponieważ z uwagi na zbalansowany skład nie są w stanie spełniać funkcji specjalistycznych;
  • pasty wybielające – produkty cieszące się wśród konsumentów chyba największą popularnością. Wbrew swojej nazwie, nie wybielają jednak zębów, a – dzięki wysokiemu współczynnikowi RDA – dbaj po prostu o to, by codzienny, barwiący osad został skutecznie z nich usunięty. Osoby, które za sprawą korzystania z tych preparatów oczekują spektakularnych efektów wybielających, nie będą zatem usatysfakcjonowane ich działaniem. Pasty wybielające bardzo dobrze sprawdzają się za to w podtrzymywaniu efektów wybielania przeprowadzonego w profesjonalnych gabinetach dentystycznych, czy też w przypadku, gdy zamierzamy wybielić swoje zęby delikatnie i subtelnie, o jedną bądź dwie tony;
  • pasty na nadwrażliwość – preparaty dedykowane głównie osobom cierpiącym na nadwrażliwość zębów, występującą podczas spożywania gorących, zimnych, czy też słodkich pokarmów. Pasty te charakteryzują się bardzo niskim, bezinwazyjnym współczynnikiem ścieralności, oraz bezpiecznymi składnikami, takimi jak hydroksyapatyt, azotan potasu czy chlorek, które przenikają do odsłoniętych kanalików zębowych i tamują je, eliminując w ten sposób dolegliwości;
  • pasty przeciw paradontozie – specyfiki, których zadaniem jest łagodzenie wszelkich objawów zapaleń dziąseł oraz zapobieganie ich powstawaniu. Ich skuteczność jest oparta o wyciągi z ziół, alantoinę, mleczan glinu czy koenzym Q10. Szczególnie dobrze – jak sama nazwa wskazuje – sprawdzają się w zapobieganiu rozwojowi paradontozy, która nieleczona może w konsekwencji prowadzić nawet do wypadnięcia zębów;
  • pasty do protez – produkty dedykowane specjalnie użytkownikom protez oraz innych wypełnień protetycznych. Ze względu na ich delikatny skład, nie musimy się martwić, że za sprawą korzystania z tych specyfików uszkodzimy bądź zarysujemy protezę. Bardzo dobrze oczyszczają nasze wypełnienie z osadu nazębnego i resztek pokarmu;
  • pasty dla dzieci – produkty dedykowane najmłodszym charakteryzują się specjalnymi, atrakcyjnymi dla szkrabów smakami, oraz nie zawierają żadnych silnych substancji ścierających ani wysokiego stężenia fluoru (zamiast niego, często wyposażone są w równie skuteczny w walce z próchnicą i przy tym bezinwazyjny ksylitol).

Pasta z fluorem czy bez, którą najlepiej wybrać?

Fluor szkodzi! Takie stwierdzenie coraz częściej pojawia się w prasie czy Internecie. A przecież pasta do zębów z fluorem to podstawa prawidłowej higieny jamy ustnej dzieci i dorosłych. Co na ten temat sądzą eksperci?

Fluor w paście do zębów

Pasta do zębów wzbogacona fluorem stanowi podstawę działań profilaktycznych zapobiegających próchnicy. Składnik ten wpływa na właściwą twardość szkliwa. Fluor jest uzupełnieniem zabiegów remineralizacji (m.in. oczyszczania i piaskowania) oferowanych przez profesjonalne placówki, takie jak gabinet stomatologiczny Ewa Pawlak. Pierwiastek wzmacnia również działania naprawcze w przypadku demineralizacji (odwapnienie szkliwa). Pasty z fluorem różnią się między sobą stężeniem, które jest dostosowane do wieku. Dla dzieci stężenie fluorków powinno wynosić około 1000 ppm, w produktach dla dorosłych do 1500 ppm.

Czy pasta z fluorem szkodzi?

Stwierdzenie, że fluor szkodzi, wynika z faktu, iż w dużym stężeniu może wykazywać działanie toksyczne. Jednak jego ilość w paście do zębów jest bezpieczna i wręcz niezbędna do przeciwdziałania próchnicy. Światowa Federacja Dentystyczna (FDI), która w 2018 roku uaktualniła zalecenia dotyczące higieny jamy ustnej, potwierdziła, że należy stosować produkty ze stężeniem fluoru wynoszącym przynajmniej 800 ppm. Tylko taki skład pasty do zębów wraz z ograniczeniem spożycia węglowodanów, systematycznym usuwaniem płytki nazębnej oraz kontrolami w gabinecie stomatologicznym gwarantują pełną ochronę przed próchnicą.

Dla dzieci pasta bez fluoru czy z fluorem?

Światowa Federacja Dentystyczna wyraża również jednoznaczne stanowisko w przypadku właściwej higieny jamy ustnej dzieci. Polskie Towarzystwo Stomatologiczne wskazuje, że FDI zaleca, aby rodzice używali pasty z fluorem u dzieci już po pojawieniu się pierwszych zębów. W zależności od wieku modyfikuje się jej ilość. Dla najmłodszych odpowiednia dawka pasty nie jest większa niż ziarenko ryżu. Dzieciom powyżej 3 roku życia, które opanowały nawyk wypluwania, można nakładać na szczoteczkę pastę o wielkości ziarnka grochu. Po ukończeniu 6 lat możliwe jest stosowanie produktów o stężeniu fluoru powyżej 1000 ppm.

Niepokojące objawy ze strony układu nerwowego? Sprawdź, czy nie brakuje Ci tej substancji!

Apatia, ciągłe uczucie zmęczenia, nieprzyjemny ból łydek czy drętwienie kończyn – tak może objawiać się niedobór witaminy B12, a także innych z grupy B, którego skutki są niebezpieczne dla zdrowia. Sytuacja może dotyczyć także Ciebie!

Szacuje się, że niedobór witaminy B12 występuje u ok. 5% obywateli Europy, a jego ryzyko rośnie z wiekiem. Dotkliwie zmniejszony poziom tej substancji zanotowano u ponad 40% seniorów. Chociaż składnik ten naturalnie jest przechowywany w wątrobie, organizm szybko go wytraca. Pozostałe witaminy z grupy B nie są w ogóle wytwarzane przez organizm, dlatego muszą być dostarczane egzogennie, choć często mówi się o tym, że ich małą ilość wytwarzają bakterie jelitowe. Na właściwe funkcjonowanie układu nerwowego wpływ ma zwłaszcza witamina B12, choć pozostałe witaminy z grupy B także odgrywają niebagatelną rolę w zachowaniu jego zdrowia.

Rola witamin z grupy B we właściwym działaniu układu nerwowego

Witamina B12 ma szczególne znaczenie dla zachowania kondycji neuronu. Komórka nerwowa, której witka otoczona jest osłonkami mielinowymi, przekazuje impulsy i bodźce. Witamina B12 wspiera regenerację osłonek, które są niszczone z wiekiem lub na skutek stresu oksydacyjnego. Inne witaminy w podobny i równie ważny sposób oddziałują na układ nerwowy i pracę mózgu, a także syntezę neuroprzekaźników. Przykładowo: witamina B3 bierze udział w mielinizacji włókien nerwowych, ma także duże znaczenie w profilaktyce choroby Alzheimera. Dodatkowo dba o kondycję neuronów i ogranicza ich umieralność. Cholina, czyli witamina B4, jest niezbędna w prawidłowym rozwoju układu nerwowego u płodu, dlatego jest przepisywana kobietom w ciąży (podobnie jak witamina B9, czyli kwas foliowy). Ma zastosowanie w leczeniu choroby Alzheimera i pląsawicy Huntingtona. Witamina B5 syntetyzuje acetylocholinę, odpowiedzialną za zdolność koncentracji i uczenia się, a tym samym wspomaga pracę mózgu. Witamina B6 przeciwdziała starzeniu się komórek nerwowych. Wspominany już kwas foliowy bierze udział w syntezie neuroprzekaźników.

Objawy niedoboru witamin z grupy B

Witaminy z grupy B są odpowiedzialne za kondycję układu nerwowego, a także za właściwe funkcjonowanie mózgu. Gdy ich poziom w organizmie spada, mogą pojawić się nieprzyjemne, choć niecharakterystyczne objawy ze strony układu nerwowego, takie jak:

  • brak koncentracji,
  • spadek energii i senność,
  • bóle mięśniowe o nieznanej etiologii,
  • bóle głowy,
  • problemy z zapamiętywaniem,
  • stany depresyjne lub obniżony nastrój,
  • obniżenie kondycji fizycznej i wydolności,
  • uczucie drętwienia lub mrowienia kończyn,
  • ucisk w łydkach,
  • drażliwość,
  • w skrajnych przypadkach – demencja.

Kto powinien zainteresować się suplementacją?

Witaminy z grupy B sterują całym układem nerwowym, wpływając na pracę mózgu, a także pośrednio na nasze samopoczucie i koncentrację. Ich suplementację powinni rozważyć seniorzy, diabetycy, a także osoby, których dieta jest bogata w cukry. Przyjmowanie witaminy B12 zaleca się weganom i wegetarianom, a kwasu foliowego i choliny – kobietom w okresie prenatalnym i podczas ciąży.

Jak chronić małe dzieci przed urazami?

Ochrona najmłodszych przed urazami jest jednym z głównych zmartwień każdego rodzica. W domu możliwe jest odpowiednie zabezpieczenie przestrzeni dla dziecka w taki sposób, aby mogło się ono tam bezpiecznie bawić. Co w sytuacji, kiedy w grę wchodzi wyjście na zewnątrz – np. do ogrodu na plac zabaw? W jaki sposób dzieci są wówczas chronione przed urazami? Czy istnieje sposób, dzięki któremu można zadbać o bezpieczeństwo maluchów?

Bezpieczeństwo dziecka na placu zabaw

Place zabaw są miejscem, gdzie pociechy chętnie spędzają wolny czas. To właśnie tam mają możliwość spotkania się z rówieśnikami, jak również wyładowania pokładów nagromadzonej energii. Korzystanie z huśtawek, zjeżdżalni, drabinek, czy innych torów przeszkód to dla najmłodszych idealny sposób na spędzanie wolnego czasu. Takie aktywności bywają jednak niebezpieczne. Istotne jest, aby podczas zabawy rodzice mieli pewność, że ich pociechom nie stanie się krzywda. W celu uniknięcia urazów u dzieci warto wybierać te place zabaw, które zapewniają odpowiednią nawierzchnię.

Przepisy dotyczące nawierzchni na placach zabaw

Na mocy obowiązujących przepisów, każdy plac zabaw powinien spełniać europejskie normy bezpieczeństwa. Oznacza to konieczność:

  • wyboru właściwego wyposażenia,
  • zastosowania bezpiecznej nawierzchni amortyzującej upadki,
  • wydzielenia strefy bezpieczeństwa.

Czym jest wspomniana strefa? Specjalista z firmy Flexizone zauważa:

Poszczególne elementy wyposażenia, czyli sprzęty takie jak huśtawki, karuzele itp. nie mogą być umiejscowione zbyt blisko siebie. Jest to konieczne ze względu na zachowanie odpowiedniego bezpieczeństwa dziecka. Jeżeli upadnie w strefie bezpieczeństwa, nie ma możliwości, aby sprzęt spowodował obrażenia.

Dodatkowo place zabaw w dzisiejszych czasach są wyłożone specjalnym materiałem. Ma on nie tylko właściwości antypoślizgowe, ale co najważniejsze dla rodziców – amortyzuje upadki dziecka. W praktyce oznacza to, że upadek dziecka na taką powierzchnię zostaje zamortyzowany, dzięki czemu możliwe jest uniknięcie uszkodzeń ciała.

Dziecko w ogródku domowym  

Dbanie o bezpieczeństwo najmłodszych w domu wydaje się bardzo proste. Wystarczy zaopatrzyć się w odpowiednie zabezpieczenia, aby móc zapewnić maluchowi bezpieczną przestrzeń do zabawy. Co ciekawe, wielu producentów nawierzchni oferuje materiały, które dotąd wykorzystywane były wyłącznie na placach zabaw. Bardzo popularna w ostatnich latach staje się gumowa kostka brukowa. Taka powierzchnia nie tylko prezentuje się bardzo dobrze pod względem wizualnym. Przede wszystkim jest ona bardzo bezpieczna. Dzięki specjalnym powłokom chroni dziecko przed poślizgnięciem się, a co najważniejsze amortyzuje jego upadki – o te z kolei nie trudno podczas codziennej zabawy.

Chcąc uchronić własną pociechę przed urazami, warto nie tylko dobrze wybierać place zabaw, ale także stosować odpowiednie zabezpieczenie we własnym ogrodzie.

Dieta wzmacniająca na jesień

Jesień to pora roku,w  której często dotyka nas spadek odporności. Nasza dieta staje się mniej obfita w świeże warzywa i owoce, których coraz mniej na sklepowych półkach, a w zamian sięgamy po produkty bardziej kaloryczne, bogatsze w tłuszcz i niestety uboższe w składniki mineralne. To z kolei odbija się negatywnie na zdrowiu naszego organizmu, które o tej porze roku narażony jest na przeziębienia i infekcje. Jak poprawić swoją jesienną dietę, aby cieszyć się zdrowiem przez cały sezon?

Postaw na kiszonki

Skoro nie mamy już tak dużego dostępu do świeżych warzyw i owoców, alternatywą będą kiszonki. Są one bowiem prawdziwą skarbnicą witamin, a przy tym doskonale wzmacniają odporność i korzystnie działają na florę bakteryjną. Najlepsze będą oczywiście kiszonki przygotowane samodzielnie, gdyż wówczas mamy pewność, że nie mają one żadnych chemicznych dodatków, a proces naturalnej fermentacji przebiegł prawidłowo. Kisić możemy właściwie wszystko – od tradycyjnych ogórków i kapusty, przez cukinię, dynię, pomidory czy nawet cytryny. Obecna moda na kiszonki sprawiła, że w internecie znajdziemy wiele przepisów na przyrządzenie kiszonych przetworów z różnych produktów spożywczych.

Soki owocowe

Jeśli nie przegapiliśmy zbiorów owocowych, z pewnością w naszej spiżarce już czekają soki owocowe, które tak lubimy dodać sobie do herbaty w chłodny wieczór. Soki owocowe mają w sobie bardzo dużo witamin i minerałów, warto więc spożywać je każdego dnia zarówno jako dodatek do herbaty, jak i do przegotowanej, ciepłej wody, z dodatkiem na przykład rozgrzewającego imbiru.

Pożywne zupy

Jesienią zupy smakują najlepiej. Są rozgrzewające, pożywne i doskonale zaspokajają głód. W tym sezonie warto sięgać po zupy na bazie kiszonej kapusty czy ogórków, kremowe zupy dyniowe czy porowe, które z chęcią zjedzą zarówno dorośli, jak i dzieci. Zupę można ugotować niemal z każdego dostępnego warzywa. Jesienią świetnie sprawdzi się na przykład zupa szpinakowa z jajkiem, brokułowa z serem feta czy pyszny żurek z kiełbasą.

Ryby na jesień

Aby wzmocnić odporność jesienią, warto sięgać jak najczęściej po tłuste ryby, które są prawdziwą skarbnicą kwasów omega 3. Możemy je spożywać w formie pieczonej lub smażonej jako dodatek do obiadu czy w formie pasty kanapkowej, na przykład z makreli. Osoby, które dbają o smukła sylwetkę nie powinny jednak obawiać się zawartych w rybach tłuszczach, gdyż nie działają one tak samo jak tłuszcz zwierzęcy, a wręcz przeciwnie –  wręcz poprawiają metabolizm.

Pełne ziarno to podstawa

I na koniec warto również pamiętać o zamianie produktów bogatych w cukry proste na te zawierające węglowodany złożone. Znajdziemy je w pełnoziarnistym ryżu, kaszach, płatkach owsianych czy razowym chlebie. Są one skarbnica witamin z grupy B,kwas foliowy,  fosfor, żelazo, cynk, magnez i wiele innych składników odżywczych. 

Odpowiednio skomponowana dieta jesienna pozwoli nam zachować doskonałą formę, zdrowie i smukłą sylwetkę przez cały sezon, a nawet drobne grzeszki w postaci pysznej szarlotki z bitą śmietaną zjedzonej do niedzielnej kawy nie będą dla nas takim grzechem.

Polecamy: kobietawmiescie.com.pl – serwis dla kobiet

Objawy przeziębienia u dziecka i sposoby radzenia sobie z nimi

Zbliża się sezon obfitujący w infekcje i przeziębienia, które są szczególnie problematyczne w przypadku dzieci. Jeśli jednak szybko zareagujemy, możemy oszczędzić maluchowi nieprzyjemnych dolegliwości i tym samym skrócić czas leczenia. Jakie są objawy przeziębienia u dziecka oraz jak sobie z nimi poradzić? Sprawdźmy.

Objawy przeziębienia u dziecka

Pierwszym sygnałem, który może zaniepokoić rodzica, jest spadek aktywności dziecka. Jeśli maluch jest wulkanem energii na co dzień, uwielbia rozmawiać, a nagle zauważymy, że stał się markotny i nie ma ochoty na aktywną zabawę, warto sprawdzić, czy to nie pierwsze objawy choroby. Kolejnym wczesnym objawem przeziębienia może być brak apetytu. Jeśli dziecko nie zje nawet swojego ulubionego dania, powinno zwrócić to naszą uwagę. Wśród innych objawów przeziębienia u dziecka możemy wymienić te, które dotyczą również dorosłych, a więc: ból gardła, głowy, kaszel, katar, przekrwione spojówki oraz gorączka. 

W przypadku zaobserwowania wymienionych symptomów należy niezwłocznie podjąć kolejne kroki.

Skuteczne leczenie

W pierwszej kolejności należy zmierzyć dziecku temperaturę. Ta przekraczająca 38,5 stopnia Celsjusza świadczy o tym, że w organizmie rozwija się infekcja. W związku z tym podajemy maluchowi środek przeciwgorączkowy przeznaczony dla dzieci. Oczywiście o wychodzeniu z domu nie ma w tym przypadku mowy. Dziecko powinno teraz wypocząć, nie przemęczać się oraz nie narażać na przeciągi. W przypadku gorączki należy maluchowi podawać dużo płynów, aby zapobiec odwodnieniu organizmu. 

Zobacz również: jak zbić gorączkę u dziecka https://supermamy.limango.pl/zbic-goraczke-u-dziecka/

Jeśli chodzi o kaszel i katar to doskonale sprawdzą się tu domowe metody – herbata z cytryną, miodem i sokiem malinowym potrafi zdziałać cuda. Świetnym wsparciem będzie również picie naparu z czarnego bzu, który słynie ze swych właściwości pomagających walkę z infekcją. 

Na kaszel poleca się inhalacje z dodatkiem olejku eukaliptusowego, miętowego czy tymiankowego. W przypadku kaszlu mokrego pomocne może być też oklepywanie pleców, co ułatwi odklejanie się i wydalanie zalegającej w płucach flegmy.

Oczywiście nie można zapomnieć o tradycyjnej domowej metodzie na kaszel, a mianowicie: syropu z cebuli. Doskonale sprawdzi się również syrop z buraka oraz z czosnku i cytryny. 

Dieta w czasie przeziębienia

Ponieważ chorujące dziecko zwykle traci apetyt, należy zadbać o to, aby dostarczać mu niezbędnych witamin i minerałów. W tej roli sprawdzą się warzywne zupy krem, np. z brokułów, marchwi, dyni, buraka czy selera. Posiłek w takiej formie będzie łatwo przyswajalny, a bogactwo składników odżywczych pozwala dostarczyć małemu organizmowi odpowiednich substancji nawet w małej porcji. Możemy również przyrządzić dla dziecka pożywne sałatki, jak na przykład gotowany brokuł z serem mozzarella, zielona sałatka z jarmużu, natki pietruszki, zielonego ogórka, skropiona sokiem z cytryny, tarta marchewka z jabłkiem i dodatkiem oleju. 

Jeśli jednak w ciągu 2-3 dni objawy nie będą ustępować, a gorączka nie spadnie, należy udać się do lekarza, bo być może niegroźne przeziębienie przechodzi w poważniejszą infekcję wymagającą specjalistycznej interwencji.

Na czym polega konflikt serologiczny?

Do powstania konfliktu serologicznego dochodzi wówczas, gdy organizm matki traktuje znajdujące się w brzuchu dziecko jako coś obcego i zaczyna wytwarzać przeciwciała, żeby się przed nim bronić. Taka sytuacja może wystąpić, jeżeli w krwi dziecka znajduje się czynnik, którego nie ma w krwi matki. Tym czynnikiem jest antygen D, czyli czynnik Rh+. W naszym artykule dokładnie opisujemy, kiedy dochodzi do powstania konfliktu serologicznego, jak bardzo może on być groźny oraz jakie są sposoby, żeby go uniknąć.

Konflikt serologiczny

Jak już wspomnieliśmy we wstępie naszego tekstu, konflikt serologiczny występuje na skutek niezgodności krwi matki i dziecka, a konkretniej jest spowodowany występowaniem w krwi dziecka antygenu, którego nie ma  w krwi matki. Do takich sytuacji może dochodzić tylko wówczas, jeżeli matka ma krew z czynnikiem Rh-, natomiast dziecko odziedziczy po ojcu czynnik Rh+. Dopóki organizm matki nie wie, że w krwi dziecka znajduje się nieznany jej antygen, wszystko jest w porządku, jeśli jednak w pewnym momencie się zorientuje, że we krwi znajdującego się w jej brzuchu płodu znajduje się jakaś nieznana jej cząstka, wtedy zaczyna traktować ją jak intruza i stara się wytworzyć mogące go zniszczyć przeciwciała.

Do takich sytuacji może dojść tylko wówczas, gdy krew matki zetknie się z krwią płodu, czyli najczęściej dopiero podczas porodu lub podczas poronienia, dlatego w przypadku pierwszej ciąży zazwyczaj konflikt serologiczny nie ma szans wystąpić. Produkowane w organizmie matki po kontakcie z krwią dziecka podczas porodu przeciwciała, nie mają już czasu na zaatakowanie dziecka, więc jest ono w pełni bezpieczne. Przeciwciała anty D są po prostu jeszcze zbyt słabe, żeby pokonać barierę wytworzoną przez łożysko. Wystarczająco mocne staną się dopiero po kilku miesiącach, dlatego zagrożenie konfliktem serologicznym znacznie wzrasta podczas następnej ciąży.

Jak często dochodzi do powstania konfliktu serologicznego?

Stosunkowo rzadko. Oprócz bowiem ograniczeń dotyczących braku takiej możliwości w trakcie trwania pierwszej ciąży, trzeba mieć także na uwadze to, że brak we krwi antygenu D nie występuje wcale tak często.

Jak tłumaczy nasz rozmówca, specjalista z Centrum Leczenia Niepłodności Angelius Provita w Katowicach:

Według statystyk czynnik Rh- występuję tylko u 15 proc. ludzi, dlatego też powstanie konfliktu serologicznego w trakcie ciąży nie występuję wcale tak często. Może do niego dojść tylko, jeśli matka ma czynnik Rh-, natomiast ojciec Rh+ i dziecko odziedziczy go po ojcu. Tak się dzieje w około 60 proc. przypadków. Żeby się upewnić, czy istnieje ryzyko powstania konfliktu serologicznego, jeszcze w trakcie planowania dziecka powinno się wykonać badania grupy krwi matki i ojca. Jeżeli wykazałyby one, że faktycznie istnieje takie ryzyko, wtedy można by podjąć odpowiednie kroki, żeby temu zapobiec. W przypadku stwierdzenia u matki czynnika Rh-, a u ojca czynnika Rh+, do 12. tygodnia ciąży konieczne będzie również sprawdzenie u matki poziomu przeciwciał, które mogłyby atakować czerwone krwinki płodu.

Postępowanie w przypadku zagrożenia wystąpienia konfliktu serologicznego

Dzisiejsza medycyna na szczęście zna skuteczne metody, które pozwalają na uniknięcie powstania grożącego zdrowiu płodu, a potem dziecka, konfliktu serologicznego. Żeby zapobiec tego typu problemom, każda kobieta z krwią, w której nie występuje antygen D, dostaje zastrzyk, w którym podaje się jej immunoglobulinę anty D (nazywaną też anty RhD lub Rhogam). Środek ten zapobiega wytwarzaniu w krwi matki mogących stanowić duże zagrożenie dla dziecka przeciwciał. Dzięki podaniu anty RhD, wszystkie mogące się dostać do krwiobiegu matki krwinki płodu od razu są niszczone.

W Polsce immunoglobulina anty D jest podawana matkom z krwią o czynniku Rh- do 72 godzin po porodzie dziecka. Dzięki temu unika się wytwarzania przez nią przeciwciał, które mogłyby stanowić zagrożenie dla dziecka w następnej ciąży. Skuteczność takich działań ocenia się na 96-98 proc. Niektórzy lekarze zalecają podanie immunoglobuliny anty D także w 28. tygodniu ciąży, co zwiększa skuteczność takiej profilaktyki do aż 99 proc.

Postępowanie w przypadku stwierdzenia obecności przeciwciał anty D we krwi ciężarnej

Istnieją oczywiście także takie przypadki, że we krwi kobiety, która już oczekuje dziecka, stwierdzi się obecność mogących doprowadzić do konfliktu serologicznego przeciwciał anty D. W takich przypadkach poziom przeciwciał obecnych w jej organizmie musi być pod stałą kontrolą lekarza. W tym celu co około 2-3 tygodnie wykonuje się badanie USG, które ma na celu sprawdzenie jak konflikt serologiczny wpływa na rozwój dziecka. Wykonuje się także dodatkowe badania w 28., 32. i 36. tygodniu ciąży.

Jeżeli poziom przeciwciał cały czas znajduje się na niskim poziomie możliwe, że ciążę uda się doprowadzić do końca bez dodatkowej interwencji medycznej. Jeżeli jednak stwierdzi się, że przeciwciał anty D we krwi matki jest bardzo dużo i mogą one zagrażać bezpieczeństwu dziecka, być może będzie konieczność wcześniejszego zakończenia ciąży i przeprowadzenia transfuzji krwi u dziecka. Taką ciążę konfliktową najczęściej kończy się w 37. lub 38. tygodniu.

Zadbaj o czystość w swoim domu – zalety ozonowania

Czy chcemy tego czy nie, nasze mieszkania są potencjalnym siedliskiem różnego rodzaju zarazków, które nie pozostają bez wpływu na stan zdrowia domowników. Szczególnie narażone na ich działanie są małe dzieci i osoby w podeszłym wieku, jednak ze skutkami ich obecności może zmierzyć się każdy, bez względu na wiek i płeć. Niewidocznym gołym okiem wrogiem, z którym czasem mamy do czynienia, jest również nieprzyjemny zapach. Dowiedz się, czy ozonowanie może być sprzymierzeńcem w walce z tymi problemami, aby móc cieszyć się najwyższym komfortem we własnej domowej przestrzeni.

Czym jest ozonowanie i czy jest bezpieczne dla ludzi?

Na wstępie należy zaznaczyć, że ozonowanie należy do profesjonalnych metod dezynfekcji i odgrzybiania, którą można przeprowadzać w prywatnych domach, w przestrzeni biurowej, placówkach publicznych (np. szkołach, hotelach, szpitalach) oraz w pojazdach. Ozonowanie cieszy się dużą popularnością ze względu na dużą skuteczność oraz kompleksowe działanie, ponieważ umożliwia zlikwidowanie niebezpiecznych dla zdrowia wirusów, bakterii, grzybów, pleśni i alergenów, a przy tym pozwala na pozbycie się brzydkich zapachów.

Warto przy tym podkreślić, że ozonowanie jest bezpiecznym sposobem na walkę z tymi problemami, jednak aby tak było, musi być przeprowadzone przez specjalistów, posiadających właściwą wiedzę i doświadczenie.

Ozonowanie w domach – jakie ma korzyści?

Zacznijmy od tego, że ozon doskonale radzi sobie  z różnymi problemami, trapiącymi nasze domy. Niejednokrotnie po pomoc do firm zajmujących się ozonowaniem, zwracają się osoby, które chcą się pozbyć zarazków po chorobie wirusowej oraz uciążliwych owadów, na przykład pluskw, wszy, pcheł oraz alergenów. Nie bez znaczenia jest również to, że ozon może posłużyć jako środek do dezodoryzacji pomieszczeń. Ozonowanie powietrza w domu jest więc dobrym pomysłem dla osób, które chcą pozbyć się brzydkich zapachów, na przykład odzwierzęcych, dymu papierosowego, grzyba i pleśni. Poniżej znajdziesz inne zastosowania tego trójatomowego gazu:

  • pomoc w utrzymaniu klimatyzacji domowej w czystości,
  • usuwanie zapachu spalenizny bądź wilgoci,
  • likwidacja alergenów,
  • pozostawienie przyjemnego zapachu we wnętrzach, przypominającego woń powietrza po burzy.

Warto w tym miejscu również dodać, że ozonowanie jest metodą ekologiczną, dlatego nie trzeba obawiać się niekorzystnego wpływu na środowisko. Poza tym jest to sposób całkowicie nieinwazyjny, co oznacza, że nie ma negatywnego działania na stan wyposażenia mieszkania.

Na podstawie powyższych zalet ozonowania można więc śmiało przyjąć, że ozonowanie jest nowoczesną i skuteczną metodą, której zadaniem jest zapewnienie mieszkańcom bezpiecznych i komfortowych warunków przebywania we własnym domu.

Więcej znajdziesz na https://profesjonalneozonowanie.pl/zastosowanie-ozonu/ozonowanie-mieszkania/

Lekarstwo na starczowzroczność? Tak! I wcale nie muszą to być okulary!

https://vidiummedica.pl/zycie-bez-starczowzrocznosci/

Starczowzroczność to bardzo powszechny problem, obecny w społeczeństwie od niepamiętnych czasów. Ci z nas, którzy mają 40 lub więcej lat, z pewnością doskonale rozumieją jego istotę. Na czym polega ta wada wzroku i w jaki sposób – poza stosowaniem okularów i soczewek kontaktowych – można jej zaradzić?

Czym dokładnie jest starczowzroczność?

Aby zrozumieć proces, który nazywamy starczowzrocznością, musimy najpierw przyjrzeć się zjawisku akomodacji (znanej też jako nastawność), któremu może ulegać nasza własna soczewka. Polega ona na zmianie napięcia włókien mięśnia międzyrzęskowego, a co za tym idzie, spłaszczeniu lub uwypukleniu wspomnianej soczewki. Umożliwia to dostosowanie ostrości wzroku do przedmiotów znajdujących się przed naszymi oczami, zazwyczaj w zakresie od około 10 cm (tzw. punkt bliży wzrokowej) do 6 m (punkt dali wzrokowej). Poniżej tych wartości nie jesteśmy w stanie widzieć wyraźnie, powyżej zaś – po prostu nie wykorzystujemy akomodacji. Starczowzroczność (łac. presbyopia) to osłabienie zdolności akomodowania przez soczewkę, które pojawia się w okolicach 40. roku życia. Jego efektem jest utrata zdolności ostrego widzenia z bliskich odległości (zgodnie z możliwościami akomodacji – właśnie w zakresie od 10 cm do 6 m).

https://vidiummedica.pl/zycie-bez-starczowzrocznosci/

Starczowzroczność postępuje z wiekiem

Jak już powiedzieliśmy, starczowzroczność pojawia się najczęściej około 40 roku życia. W zależności od trybu życia i uwarunkowań genetycznych, u jednych może wystąpić nieco wcześniej (sprzyja temu m.in.: częste zmęczenie oczu), u innych zaś później – już po 40-tce. Prędzej czy później, ujawnia się ona u każdego. Głównym objawem starczowzroczności jest wspominane już nieostre widzenie z bliska. Osoby z presbyopią mają zwykle spore kłopoty z czytaniem (litery nagle wydają się zbyt małe) oraz innymi codziennymi czynnościami – co znacznie utrudnia im zwyczajne funkcjonowanie. Niestety starczowzroczność to proces, który postępuje. Z biegiem czasu soczewka coraz bardziej traci swoją elastyczność, spada również zdolność mięśni międzyrzęskowych do akomodacji. Dlatego z każdym kolejnym rokiem objawy stopniowo się nasilają. Na szczęście nie w nieskończoność! Starczowzroczność postępuje zwykle do ok. 60-65. roku życia, kiedy to zupełnie ustaje zdolność akomodacji. Pacjent taki musi więc korzystać z okularów (popularnie nazywanych okularami „do czytania”) dla poprawnego widzenia we wspomnianym już zakresie akomodacji – od 10 cm do 6 m. Presbyopia praktycznie nie ma wpływu na ostrość wzroku powyżej tej wartości.

Alternatywy dla pacjentów ze starczowzrocznością

Czy jednak osoby ze starczowzrocznością są naprawdę skazane na korzystanie z okularów? Na szczęście nie! Dzisiejsza medycyna dysponuje alternatywnymi sposobami leczenia tej uciążliwej przypadłości. Jedną z nich jest korzystająca z metod laserowej korekcji wzroku tzw. monowizja. Istotą tego zabiegu jest skorygowanie dominującego oka do dali przy jednoczesnym pozostawieniu niewielkiej krótkowzroczności w oku drugim. Choć początkowo taki sposób leczenia może wydawać się niespotykany, okazuje się, że naprawdę pomaga! Niemała w tym zasługa zdolności adaptacyjnych naszego mózgu, dzięki którym obraz będzie widziany ostro i wyraźnie – zarówno z bliska jak i z daleka. Warto również wiedzieć, że monowizja jest w wielu przypadkach zabiegiem odwracalnym.

Inną nowoczesną metodą terapii starczowzroczności jest refrakcyjna wymiana soczewki. Procedura ta polega na usunięciu starej, „zużytej” soczewki pacjenta i wszczepieniu w jej miejsce nowej (wykonanej z przyjaznych dla oka biomateriałów). Dzięki temu, mimo że oczy utraciły już fizjologiczną zdolność akomodacji, wciąż można cieszyć się ostrym widzeniem z bliska! Co więcej, zabieg ten chroni przed wystąpieniem w przyszłości zaćmy.

Te nowoczesne formy leczenia to procedury krótkie, bezpieczne, skuteczne i zupełnie bezbolesne (wykonuje się je ze znieczuleniem miejscowym), dlatego nie dziwi fakt, że cieszą się dziś rosnącą popularnością na całym świecie. Pacjenci mogą poddać się zabiegowi laserowej korekcji wzroku, jak i refrakcyjnej wymianie soczewki w Specjalistycznym Centrum Korekcji Wzroku – Vidium Medica, którego wizytówką jest najwyższy poziom profesjonalizmu, znakomite, indywidualne podejście do pacjenta i bardzo atrakcyjne ceny.

W trosce o najwyższy komfort życia

Nowoczesne metody leczenia to wielki krok w walce o zdrowie i najwyższy komfort życia pacjentów wszystkich dziedzin medycyny. Dzięki laserowej korekcji wzroku i refrakcyjnej wymianie soczewek osoby ze starczowzrocznością nie muszą już kilkukrotnie zmieniać okularów, tak aby dostosować ich moc do słabnącej akomodacji. Tym samym wada przestaje być dokuczliwa i wiele codziennie wykonywanych czynności – takich jak np. czytanie, pisanie, szydełkowanie czy rozwiązywanie krzyżówek – znów może stać się przyjemnymi. Warto dać sobie na to szansę i pomyśleć o skorzystaniu z dobrodziejstw refrakcyjnej wymiany soczewek lub laserowej korekcji wzroku.

Więcej informacji na temat starczowzroczności i sposobów jej leczenia znajdą Państwo tutaj.

Rodzaje aspiratorów do noska dla niemowląt

Zakup aspiratora do nosa jest konieczny już na etapie kompletowania niemowlęcej wyprawki. Powinien się on znaleźć w domowej apteczce na wypadek kataru, bo niemowlęta nie potrafią same wydmuchać noska. W jaki sposób używać aspiratora do nosa dla niemowląt? Jaki produkt wybrać, aby oczyszczanie nosa dziecka nie wiązało się z dużym dyskomfortem i stresem także dla rodzica?

Mały katar – wielki problem, czyli jak oczyścić dziecku zatkany nos?

Niemowlęta nie potrafią same wydmuchać nosa. Tej naturalnej i z pozoru prostej czynności dziecko musi się nauczyć, a umiejętność tę zdobywa w różnym wieku ze względu na to, że nie wszystkie dzieci często chorują i wiedzą co to jest katar. Czasami zdarza się, że aspiratora trzeba używać także u starszych dzieci, bo zatkany gęstą wydzieliną nos bardzo trudno jest skutecznie oczyścić w inny sposób.

Aspirator do noska nie jest nowym wynalazkiem. To unowocześniona i znacznie delikatniejsza wersja tradycyjnej gruszki do oczyszczania nosa, którą pewnie wiele osób pamięta z okresu dzieciństwa i niezbyt miło wspomina. Obecnie w sklepach z artykułami dla niemowląt dostępne są różne aspiratory do nosa, jednak cechuje je podobna budowa i zasada działania – wyjaśnia ekspert z firmy Elhand Baby.

Oczyszczanie nosa z zalegającej w nim wydzieliny jest niezbędne w celu zapewnienia dziecku prawidłowego komfortu oddychania. Niemowlęta nie potrafią oddychać przez usta, więc każdy katar utrudnia karmienie i uniemożliwia spokojny sen dziecka oraz powoduje, że staje się ono marudne i rozdrażnione. W początkowej fazie kataru, kiedy jest on wodnisty i sam wypływa z nosa, warto jak najczęściej układać dziecko na brzuszku, co pomaga w pozbyciu się wodnistej wydzieliny z nosa. Kiedy katar zaczyna gęstnieć, trzeba sięgnąć po aspirator do noska i preparaty do rozrzedzania wydzieliny, które pozwolą szybciej się jej pozbyć.

Jak korzystać z aspiratora?

Prosta budowa aspiratora eliminuje możliwość popełnienia błędów podczas jego użytkowania. Składa się ona z plastikowej i odpowiednio wyprofilowanej końcówki, do której dołączony jest cienki, zakończony ustnikiem wężyk. Wewnątrz aspiratora znajduje się gąbkowy filtr, który zatrzymuje odciągniętą z noska dziecka wydzielinę. Aspirator należy delikatnie przyłożyć do otworu nosowego dziecka, a wężyk włożyć sobie do ust i zassać znajdującą się w nosie wydzielinę, która na pewno nie dostanie się do ust rodzica ze względu na umieszczony w środku filtr. Trzeba pamiętać, aby nie przyłożyć końcówki aspiratora bezpośrednio do ściany przewodu nosowego, bo wówczas odciąganie kataru będzie nieprzyjemne dla dziecka i nieefektywne. Po użyciu aspiratora trzeba go dokładnie umyć ciepłą wodą z mydłem oraz zdezynfekować, aby uniknąć wtórnego zakażenia dziecka katarem.